Akcja 52książki zaniedbana !
AKCJA 52Książki Zaniedbana ! (do lochów z nią!)
Ach!! Te nieszczęsne zaniedbanie przeze mnie akcji 52 książki. Ale ja mam wytłumaczenie, na razie nie interesują mnie żadne książki bo wszystkie, które chciałam przeczytać przeczytałam teraz przymierzam się do kolejnych 5książek.
Tydzień przed przyłączeniem do akcji 52książki o której pisałam w tym wpisie TUTAJ czytałam bardzo dużo miałam taki trans :)
RECENZJE
Ale już teraz się wzięłam i zaczęłam czytać książkę o której napiszę jak skończę ją czytać.
Będę robiła takie krótkie recenzje.
Czy uczestniczycie w takich akcjach ? jak np. 52książki czy cała polska czyta dzieciom lub cała polska czyta książki lub innych ? Piszcie.
Co o nich sądzicie i dlaczego do nich dołączyliście.
Ja do niej dołączyłam dlatego, że na początku mnie to motywowało jednak później to zaniedbałam ale znów do tego wracam no i jak mówił Umberto Eco Kto czyta książki, żyje podwójnie.
Dziękuje.
Kocham książkę dlatego, że wprowadza mnie w mój własny świat, że odkrywa we mnie bogactwa, których nie przeczuwałem. ~ Jarosław Iwaszkiewicz
Ach!! Te nieszczęsne zaniedbanie przeze mnie akcji 52 książki. Ale ja mam wytłumaczenie, na razie nie interesują mnie żadne książki bo wszystkie, które chciałam przeczytać przeczytałam teraz przymierzam się do kolejnych 5książek.
Tydzień przed przyłączeniem do akcji 52książki o której pisałam w tym wpisie TUTAJ czytałam bardzo dużo miałam taki trans :)
RECENZJE
Ale już teraz się wzięłam i zaczęłam czytać książkę o której napiszę jak skończę ją czytać.
Będę robiła takie krótkie recenzje.
Czy uczestniczycie w takich akcjach ? jak np. 52książki czy cała polska czyta dzieciom lub cała polska czyta książki lub innych ? Piszcie.
Co o nich sądzicie i dlaczego do nich dołączyliście.
Ja do niej dołączyłam dlatego, że na początku mnie to motywowało jednak później to zaniedbałam ale znów do tego wracam no i jak mówił Umberto Eco Kto czyta książki, żyje podwójnie.
Dziękuje.
Kocham książkę dlatego, że wprowadza mnie w mój własny świat, że odkrywa we mnie bogactwa, których nie przeczuwałem. ~ Jarosław Iwaszkiewicz
Etykiety: 52ksiązki, książki, Moje doświadczenia


Komentarze (11):
Widzę, że nie tylko ja recenzuję książki, które przeczytam. Zacząłem znajomość z 52książki jak tylko akcja się pojawiła, ale recenzować zacząłem jakiś miesiąc temu. Fajnie będzie poczytać również czyjeś wypociny na tym polu, i mam nadzieję, szukać kolejnych pozycji do domowej biblioteczki.
Z niecierpliwością czekam na pierwszą recenzję :)
Miło, że poznałam kolejną osobę, która bierze udział w tej akcji. Nie wiem kiedy pojawi się pierwsza recenzja bo z czytaniem książki śpieszyć się nie będę :) mam tydzień na przeczytanie więc może koło tego się pojawi.
Poczytam u Ciebie recenzje.
Ja na początku czytałam głównie książki o rozwoju osobistym, motywacji itp ;)
Akcja dobra, jednak obawiam się, że bym nie podołał. Po prostu brakuje mi czasu na cokolwiek. Obecnie czytam "Inwestycyjny Poradnik Bogatego Ojca" R. Kyiosaki. Książka jest kontynuacją dwóch "Bogatego Ojca, Biednego Ojca" i "Kwadrandu przepływu pieniędzy". Wstyd się przyznać ale czytam już 5. tydzień.
Cóż nie każdy 'wyrabia' ;-) podjęłam się tej akcji ponieważ dzięki niej będę więcej czytała a czy zmieszczę się w przeczytaniu książki w tydzień nie wiem :) ale się postaram chociaż moim zdaniem książkę powinno się przeczytać wtedy kiedy się chce.
Serdecznie pozdrawiam :)
Do akcji dołączyłem spontanicznie.Czytam prawie codziennie, po kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt minut. W zależności od mojego kalendarza - i czasem chciejstwa lub niechciejstwa. Jedna książka na tydzień to więcej niż zazwyczaj czytam, ale warto się zmobilizować. Pomyśl: czytając w rok 52 ( a nawet 10 czy 20) książki między Tobą a kumplem który nie czyta wogóle tworzy się ogromna przepaść. Przepaść intelektualna, lingwistyczna, elastyczności wyobraźni, etc.
Nie chodzi o to żeby się lansować na mądrołka. Ale o to by zauważyć jaki potencjał niesie za sobą regularna lektura. Oczywiście nie wgłębiam się w jakość czy tematykę książek. W mojej opinii np. wyobraźnia bardziej rozwinie się u kogoś kto czyta poezje czy fantastykę niż u miłośnika harlekinów. Oczywiście nie wolno popadać w paranoję. Nie jest celem czytanie wielkich dzieł, uznanych na świecie a po prostu tego co uważasz dla Ciebie jest dobre. Uważam że z książką , podobnie jak z filmami. Nie zawsze wybieramy tytuły na tzw. poziomie. Czasem mamy ochotę obejrzeć kretyńską komedie która nic do życia nie wnosi. Ale po prostu mamy na to ochotę. I to jest moim zdaniem dobre. Tak samo nie zawsze sięgamy po klasykę a właśnie po harlekina.
Wszystkim czytelnikom życzę wytrwałości!
Piotrze dobrze mówisz każdy wybiera tematykę dla siebie bo jak to mówią ;) Książka jest odzwierciedleniem duszy i w pełni się z tym zgadzam, akcja 52książki jest dobra ze względu na zmotywowanie się i dumy uczestniczenia w takiej akcji :)
Dziękuję i pozdrawiam.
Ciężko jest utrzymać tempo 52 książek. Każdy narzeka na brak czasu, dla mnie to nie jest tłumaczenie. Bo gdybym naprawdę chciał to bym mógł. Ale nie chcę i zadowalam się każdą ilością, którą uda mi się wchłonąć. Nie muszę ograniczać się do 52. Może to być 100 lub tylko dwie książki. Efekt zależy ode mnie i od tego jak go przyjmę. Oraz jaki pożytek wyniosę z przeczytanych książek.
Pozdrawiam
Oczywiście ale ja nie mówię że to musi być 52 książki bo może być ich więcej, ale nie mniej :D
Aleksandra dobrze prawi :-) Chociaż mniej też może być - byle czytać regularnie :-)
Tak, ale skoro podejmuję się akcji 52książki to lepiej żeby to było więcej niż mniej :D
Ja dołączyłam do akcji 52książki krótko po tym jak powróciła mi "wena" na czytanie książek. A była i jest to dobra motywacja na czytanie jeszcze więcej. Recenzować przeczytane książki (ale nie wszystkie) zaczęłam dużo później, ponieważ utworzyłam profil na portalu o książkach (lubimyczytac.pl).
@ Ja się zgadzam z Piotrem. Takie akcje naprawdę mobilizują, a czytanie "niesie ze sobą potencjał". Nawet jeśli przeczytamy tylko 51 książek ;)
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
Linki do tego posta:
Utwórz link
<< Strona główna